Liście chrzanu kiedyś służyły zabezpieczeniu żywności przed zepsuciem. Dzięki zawartych w liściach glikozydów siarko cyjanowych niszczących wirusy, bakterie i grzyby, bardzo chętnie używano go do owijania chleba, czy mięsa.
Chrzan w wielu krajach traktowany jest jak lekarstwo. Nie takie, które przepisze nam lekarz http://rankinglekarzy.pl/lekarze/Jaslo, ale z pewnością o nim wspomni. Pochodzący z natury lek. Nie pomijajmy zatem chrzanu w naszej kuchni codziennej. Chrzan zawiera spore ilości witaminy C, przez co zwiększa naszą odporność. Jest antidotum na wiele naszych schorzeń. Niszczy wolne rodniki. Przez co chroni nas przed nowotworami. A zwłaszcza złośliwymi. Badania takie, jak diagnostyka onkologiczna, nie będą dla nas powodem do obaw o nasze zdrowie, czy nawet życie. Chrzan obniża również poziom cholesterolu. Zatem poleci go również nasz kardiolog http://rankinglekarzy.pl/lekarze/Cieszyn. Odkwasza też organizm, oczyszcza go z toksyn. Pobudza przemianę materii, wspomaga odchudzanie, przydatny jest też przy anemii.
Świeży chrzan jest ogólnie dostępny. Problemem może być jednak jego wykopywanie. Dlatego osoby cierpiące na choroby kręgosłupa nie powinny się tą czynnością zajmować. Zwracając uwagę na jego korzeń wybierajmy takie, które są jędrne, twarde i mają intensywny zapach. Możemy śmiało używać chrzanu jako przyprawy, znakomicie pasuje do ziemniaków, buraków, czy jabłek. Jest też znakomitym dodatkiem do zup, do surówek, czy sałatek. Najbardziej wartościowy jest ten świeżo starty. I uwaga! Chrzan jest ostry, bardzo ostry, spożywajmy go zatem ostrożnie. Aby nie mieć później problemów zdrowotnych, bo co za dużo, to nie zdrowo, umiar jest ważny. Unikajmy zatem okazji, by gastrologia Warszawa miała nas na głowie.
Chrzan na głowie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
